sobota, 24 stycznia 2015

Nowe zycie, Nowi ludzie, Nowa miłość ? Rozdział 7

*******PERSPEKTYWA OLI*********
Szłam korytarzem z moim "chłopakiem" a wszystkie oczy były skierowane na nas
czułam się dziwnie, no ale cóż tak to już jest. Tak idąc zastanawiałam się gdzie jest Jeremi.
Z tego co słyszałam to się zmył, no ale czemu , czyżby pokłócił się z Andżeliką? Nie wiem ale się dowiem. Postanowiłam przeprosić Kubę i pójść do Juli. Dziewczyna miała matematykę więc poszłam pod jej klasę.
-Hej Julka możemy porozmawiać? Chodzi o Jeremiego -powiedziałam
-oo teraz chcesz rozmawiać, złamałaś mu serce on cie kocha, zerwał z tą pustą lalą Andżeliką dla ciebie- powiedziała mi.
- To on pierwszy mnie zranił. Jak to zerwał z nią ? przecież byli tacy szczęśliwi
- Ola on nie był szczęśliwy od kiedy ciebie poznał, to cię kocha .
-Jula a wiesz może gdzie poszedł?
- Ola słuchaj, wiem tyle ze zmył się z lekcji bo usłyszał że jesteś z Kubą. I poszedł do parku
- Dziękuję, jejku jaka ja jestem głupia, dobra Jula ja idę do nie go pa
- Powodzenia
Zanim pójdę do Jeremiego, to idę zerwać z Kubą. Mój jeszcze chłopak stał pod klasą i rozmawiał z kolegami. Podeszłam do niego i zaczęłam rozmowę .
- Kubuś posłuchaj mnie, Jesteś cudownym chłopakiem, zasługujesz na prawdziwą miłość ale nie na... - nie dokończyłam bo mi przerwał
-  Ola, wiem  ty czujesz coś do Jeremiego, to widać, rozumiem,
-Czyli nie masz mi tego za złe ?
-  Nie wszystko jest dobrze,
-to co przyjaciele ?
-jasne
- to wspaniale, Kubuś teraz msze iść poszukać Jeremiego
-Papa powodzenia

Wzięłam torbę i wyszłam ze szkoły. Postanowiłam pójść do parku tak jak mówiła Julka.
 Nie pomyliłam się Jeremi tam był, siedział na ławce, i bawił się telefonem. Podeszłam do chłopak, który siedział na ławce, dopiero kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam ze on płacze. Usiadłam obok niego i go przytuliłam, Jeremi gdy mnie zobaczył, doznał szoku, że siedzę obok niego. Nic nie mówiąc wtulił się we mnie.....

piątek, 23 stycznia 2015

Nowe życie, Nowi ludzie, Nowa miłość ? rozdział 6

Postanowiliśmy pójść z paczką, do złotych na lody. Gdy już byliśmy na miejscu podeszła do nas jakaś dziewczyna która pocałowała jego , to było takie okropne, robił to na moich oczach  a dobrze wiedział ,że jestem przy nich i na nich patrzę, Jeremi po prostu chciał mi zrobić na złość, gdy tak na nich patrzałam to się rozpłakałam, Kuba gdy to zauważył przytulił mnie mocno i wyszliśmy z tamtą, Poszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce.
            *********** PERSPEKTYWA OLI*****************
Siedzieliśmy w parku już dobre 10 minut i żadne z nas się nie odezwało. Ja po prostu siedziałam i patrzyłam się przed siebie myśląc jak mogłam być taka głupia. Przecież wiadomo, że KTOŚ taki jak on nigdy nie będzie z KIMŚ takim jak ja. Jednak on też nie zachował się fair. Wiedział, że mi się podoba a całował się z jakąś inna na moich oczach. Jeremi to totalny skur….
-Ola…- z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Kuby
-Tak?- zapytałam nie wiedząc o co chodzi -Siedzimy tu już 15 minut a ty jeszcze nic nie powiedziałaś. To do ciebie nie podobne, powiesz mi o co lub kogo chodzi?- zapytał patrzą mi prosto w oczy
- Już o nikogo- tak, zdecydowałam. Nie mogę ciągle dawać sobie nadzieje. Dzisiaj zaczynam żyć na nowo. Z relacją JA+JEREMI=PRZYJAŹŃ
-Powiedzmy, że ci wierze. Ola…bo..bo ja mam do ciebie pytanie- powiedział trochę się jąkając -Jakie?- Byłam zdziwiona, że Kuba się jąka
-Bo od dłuższego czasu mi się podobasz, tylko jakoś wcześniej nie miałem odwagi….Przejde od razu do sedna. Będziesz moją dziewczyną?- zapytał podnosząc na mnie wzrok
-Ja…-nie wiedziałam co powiedzieć. Cieszyłam się, byłam zaskoczona..i tak naprawdę dalej kochałam Jeremi…nie! Ola stop! On nie jest dla ciebie!
  -Oczywiście zrozumiem jeśli się nie zgodzisz…- odpowiedział, nie dopuszczając mnie do odpowiedzi
-Nie. Znaczy, nie w tym sensie! Tak. Będę twoja dziewczyna.-uśmiechnęłam się Oczy Kuby podwoiły rozmiary i wtedy pochylił się w moja stronę i… pocałował mnie
***********PERSPEKTYWA JEREMIEGO *********
Szedłem właśnie z moją dziewczyna przez park. Zauważyłem niedaleko Olę i Kubę na ławce. Nie powiem-zabolało. Może i byłem z Andżeliką, ale tak naprawdę nic do niej nie czułem. To nie było to, co czułem przy Oli. Będąc z nią czułem się tak jakoś…..świetnie…to było dziwne i przyjemne uczucie. Jednak oni nic tak naprawdę nie robili. Jeremi to tylko przyjaciele…
-Kochanie to co będziemy robić- zapytała „moja dziewczyna”
-Musimy pogadać- powiedziałem spokojnie, lecz w środku byłem kłębkiem nerwów. Co jeśli mnie znienawidzi?
  -Dobrze, rozmawiajmy- uśmiechnęła się słodko, lecz nie tak słodko jak to robi Ola
-Pomyliłem się. Ja do ciebie nic nie czuję. Zależy mi na kimś innym. Przepraszam….Przyjaciele?-starałem się być delikatny Ona po prostu na mnie popatrzyła ze łzami w oczach i odeszła, uśmiechając się blado. Ola i Kuba wstali z ławki trzymając się z ręke. Mam nadzieje, że to u nich normalne. Jednak schowałem się z drzewem, a oni przeszli nie zauważając mnie. Jej zapach…taki słodki. Poznam ja w największym tłumie. Ona jest taka wyjątkowa.
NASTĘPNY DZIEŃ-SZKOŁA
Dzisiaj Ola nie czekała na mnie przed domem. Pewnie jest zła na mnie za tą dziewczynę i przyszła do szkoły z Kubą. Zaczynałem być o niego zazdrosny. Muszę też porozmawiać na ten temat z Ola. Poszedłem do automatu ze słodyczami i napojami, aby kupić sobie wodę. I wtedy usłyszałem rozmowę największej dziwki w całej szkole i jej przyjaciółeczek.
-Ta Ola nareszcie odpierdoliła się od mojego Jeremisia- powiedziała swoimi ustami z tona błyszczyku. To na pewno nie mój typ dziewczyn.
-Skąd to wiesz?- zapytała jej przyjaciółeczka z tona „tapety” na twarzy
-To wy nic nie wiecie? Od wczoraj jest z Kuba. Nikt mi nie stoi na drodze do Jeremiego-odpowiedziała „seksownym” głosem Ja ci stoję na drodze idiotko!- pomyślałem jednak nie powiedziałem I dopiero teraz sobie uświadomiłem. Ola jest z Kubą. Jest z jebanym Kuba! Zerwałem się z lekcji i poszedłem do parku. Usiadłem na ławce… kurwa to ławka na której ich widziałam. RAZEM… wszystko mi o tym przypomina…. Może powinienem…

sobota, 17 stycznia 2015

Nowe życie, Nowi ludzie, Nowa miłość ? rozdział 5

O 15;25 skończyłam lekcje  i postanowiłam czekać na Alana i pójść do złotych na obiad bo nikogo w domu nie ma. Tata w pracy, macocha w pracy a nie ma kto nam ugotować obiadu więc na mieście musimy zjeść.. po kilu minutach mój brat wyszedł ze szkoły i wyruszyliśmy w drogę. Podążając
do złotych, opowiadałam bratu o moim życiu, o tym jak bardzo chłopcy mnie ranili, że byłam 2 razy w szpitalu bo chciałam umrzeć, widać było że się przejął, lecz nic nie powiedział . Po 20 min doszliśmy i poszliśmy coś zjeść.
Po obiedzie, postanowiliśmy pójść do kina na "UPROWADZONA 3", bardzo się cieszyłam bo długo czekałam na ten film. Po kilku godzinach wyszliśmy z kina i zauważyliśmy Jeremiego ze znajomymi. Alan poszedł się przywitać a ja poszłam w stronę wyjścia. W ostatniej chwili doszedł do mnie Jeremi i zaproponował że odprowadzi mnie do domu bo mój brat poszedł ze znajomymi na miasto. Zgodziłam się aby mnie odprowadził bo nie znam warszawy i boje się sama jeszcze chodzić po tym mieście. Panowała cisza, a my szliśmy powolnym krokiem.
- Ola, słuchaj... - zaczął Jeremi. - Muszę Ci coś powiedzieć...
- Tak? - zapytałam pełna nadziei, ale również nieco zaniepokojona.
- Bo... Jesteś cudowną dziewczyną, ale... - zaczął się jąkać. - Ja... Mam kogoś... Więc nawet jeśli coś czu...
- Wiem, mam sobie nie robić nadziei. - odparłam z łzami w oczach. Odwróciłam się i przygryzając dolną wargę odbiegłam z płaczem...Jeremi nie próbował mnie dogonić, wiedział, że chcę być teraz sama, Pobiegłam do domu i zamknęłam się w swoim pokoju.
Następnego dnia wyszłam z domu bez słowa, i podążyłam do szkoły w której nie było jego, pomyślałam ze pewnie sobie wagary zrobił z dziewczyną. Lekcje minęły szybko, ponieważ odwołali nam dwie matematyki. Po wyjściu ze szkoły od razu poszłam do domu, w chodząc na posesje zauważyłam samochód rodziców Jeremiego. Nie pewnie weszłam do środka, wszyscy siedzieli w salonie.
-dzień dobry .. odezwałam się
-oo dzień dobry Olu - jak tam w szkole ? Zapytała się mama Jeremiego
- a dobrze, odwołali na dwie matematyki i dlatego wcześniej wróciłam
- aaa....
-jesteś głodna ? kobiecie przerwała moja macocha
- nie dziękuje, ja już pójdę do siebie
- nie, córcia posiedź z nami - poprosił mnie tata
-ehh, no dobrze.
siedziałam z nimi gdzieś  z godzinkę, opuściłam ich gdy przyszedł Jeremi, Artur i Alan.
Siedząc w sowim pokoju, na Skaypie zadzwonił do mnie Kuba.
Nasza rozmowa trwała 5 godzin, można powiedzieć że zaprzyjaźniłam się z nim, on jest bardzo pogodną osobą, pocieszał mnie, poznaliśmy się bliżej. Zaproponował ze jutro podjedzie pod mój dom z tatą i pojedziemy razem do szkoły.
***Następnego dnia***
Tak jak Kuba obiecał przyjechał po mnie do szkoły. Weszliśmy razem do budynku to wszystkie oczy uczniów były skierowane na nas, nie wiem dlaczego przecież jesteśmy tylko przyjaciółmi ale ok. W klasie usiedliśmy razem w ławce, to Jeremi dziwnie się na nas patrzał a po klasie było słychać szepty, które ucichły kiedy wszedł nauczyciel.
Na przerwie stałam z dziewczynami z klasy i rozmawiałam, w pewnym momencie na oczach Jeremiego, Kuba przytulił mnie od tyłu i pocałował w policzek. Czułam jak się rumienie. Można powiedzieć że coś poczułam do tego chłopaka, a może tylko chce zapomnieć. Nie wiem, ale wiem ze nie chce aby ktoś mnie jeszcze zranił. Po skończonych lekcjach, wraz ze znajomymi ze szkoły wybrałam się na miasto, był z nami nawet Kuba i Jeremi, do tego drugiego się nie odzywałam a Kubusiem szłam za rękę, zachowywaliśmy się jak para, chodź nią nie jesteśmy.
Postanowiliśmy pójść z paczką, do złotych na lody. Gdy już byliśmy na miejscu podeszła do nas jakaś dziewczyna która pocałowała jego , to było takie okropne, robił to na moich oczach  a dobrze wiedział ,że jestem przy nich i na nich patrzę, Jeremi po prostu chciał mi zrobić na złość, gdy tak na nich patrzałam to się rozpłakałam, Kuba gdy to zauważył przytulił mnie mocno i wyszliśmy z tamtą, Poszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce....

środa, 14 stycznia 2015

Nowe życie, Nowi ludzie, Nowa miłość ? rozdział 4

Dzień dobry :) Już 4 rozdział :) Pozdrawiam Kupy i Jeremi'ego <3
__________________________________________________________________________________
A Jeremi ? On był chyba zachwycony że z nim zaśpiewałam. Gdy zaśpiewaliśmy do końca tę piosenkę to wszyscy zaczeli bić nam brawa. Tata Jeremiego powiedział ze bardzo ładnie i czysto śpiewam a mój głos pasuje do głosu jego syna. Po paru minutach dalszej rozmowy żona mojego taty zaprosiła nas do stołu ponieważ przygotowała obiad. Przez całe popołudnie aż do pójścia rodziny Jeremiego czułam się strasznie, nie patrzyłam mu w oczy, nie rozmawiałam bo każda rozmowa która Jeremi próbował nawiązać szybko się kończyła, nie wiem czy bałam się na niego spojrzeć odezwać? Byłam zła ? nie wiem ale byłam dotknięta całą tą sytuacją która miała miejsce w galerii.
Nawet nie zauważyłam kiedy Alan dał mu mój numer
Gdy już próbowałam zasnąć to mój telefon zabrzęczał, dostałam sms-a  od nieznanego numeru, lecz i tak postanowiłam odczytać wiadomość która brzmiała tak
*******
Hej Ola tu Jeremi, dostałem twój numer od Alana, chciałem zapytać czy coś się stało bo jakoś dziwnie dzisiaj się zachowywałaś
*********
odpisałam mu:
****
Cześć , Nie!, nic mi nie jest. Musiało ci się coś zdawać :)
*****
po paru minutach przyszła odpowiedź
*****
To dobrze ;* Bałem się ze cos źle zrobiłam.
******
Nie, nic nie zrobiłeś, wszystko jest ok ;d
Jeremi przepraszam ale jestem śpiąca i chciałabym się położyć
Dobranoc ;*
*************
Dobranoc, kolorowych snów,
***
Nie chciałam już odpisywać, bo zalałam się łzami.  Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane ?
No dlaczego ? Dlaczego zawsze musze ja cierpieć??!

-----
Następnego dnia wstałam, szybko się ogarniając, bo już na dole czekał na mnie Kuba. Wczoraj mi zaproponował ze przyjdzie po mnie i razem do szkoły pójdziemy. Zgodziłam się bo polubiłam Tego chłopaka .Przez całą droge do budynku w którym mam siedzieć prawie pół dnia, cały czas się śmialiśmy z byle czego. Kubuś okazał się być bardzo fajnym człowiekiem.  Gdy już byliśmy pod szkołą, to podeszła do mnie Julia, zdziwiłam się bo z nami nie było Jeremiego. Jula poprosiła mojego towarzysza aby zostawił nas same. Chłopak od razu odszedł od nas i podążył w stronę klasy.  Julka powiedziała że ją z Jeremim nic nie łączy i że ona nie będzie się wtrącała w naszą znajomość i że nam kibicuje, bo będziemy ładną parą . Poczułam ulgę a zarazem smutek, bo źle myślałam i jeszcze to moje zachowanie w stosunku do niego. Przeprosiłam dziewczyne i poszłam szukać Jeremiego. Przed szkołą go nie było więc pewnie pod klasą jest pomyślałam i poszłam.
Mój ukochany stał i rozmawiał z kolegami. Podeszłam do nich i niepewnie poprosiłam aby zostawili mnie i Jeremiego samych. Zaczęłam rozmowę z nim
O- Jeremi to prawda ze ciebie i Julke nic nie łączy ?
J- Tak, przecież mówiłem, ci w złotych ze to tylko moja przyjaciółka.
O- Przepraszam, bo ja myślałam że no wiesz..
J(Jeremi przytulił mnie i pow)Przecież ona nie  jest  dla mnie ważna tak bardzo jak ty! Zależy mi na tobie
O- Mi na tobie też !
J- to co przyjaciele? a potem się zobaczy ?
O- jasne :) Bardzo się cieszę że wszystko jest ok
Naszą rozmowę przerwał dzwonek na lekcje. Jeremi Obdarował mnie tym cudownym uśmiechem i poszliśmy na lekcje. Zaczynaliśmy Historią wiec miałam luz. Przez całą lekcje myślałam o tym co powiedział do mnie Jeremi. Wiem ze ma racje że na razie powinniśmy być przyjaciółmi. Zabolało mnie to trochę może dlatego że chce mieć go tylko dla siebie. Wiem że jako przyjaciółka mogę się liczyć z tym że znajdzie sobie dziewczynę . Przecież ja w tedy się załamie. Moje przemyślenia przerwał dzwonek na przerwę. O 15;25 skończyłam lekcje  i postanowiłam czekać na Alana i pójść do złotych na obiad bo nikogo w domu nie ma. Tata w pracy, macocha w pracy a nie ma kto nam ugotować obiadu więc na mieście musimy zjeść...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

niedziela, 11 stycznia 2015

Nowi Bohaterowie ?

Julia : Przyjaciółka Jeremiego, jest w nim zakochana ale boi się mu o tym powiedzieć , ma 17 lat
Polubiła Ole lecz jest o nią zazdrosna
Jula kocha oglądać filmy, uczy się śpiewać, jeździ konno
 
 
 
 
 
 
 
 Marcin: chłopak Kasi, jest bardzo miły, bardzo kocha swoją dziewczynę, Lubi Olę,
Jest zazdrosny o Alana, któremu podoba się jego ukochana
Marcin lubi grać w piłkę, gra nawet w drużynie Legia Warszawa, uczy się w tej samej szkole co przyjaciółka Oli, Chłopak lubi zwierzęta, i muzyke
Kuba;
 
 kolega Oli i Jeremiego , walczy o względy koleżanki z Jeremim
chłopak gra na gitarze i gra w koszykówkę
 
 

sobota, 10 stycznia 2015

Nowe życie, Nowi ludze , Nowa miłość ? rozdział 3

hahah przepraszam ale szybko napisałam następny rozdział który miał być w niedziele ale jest jeszcze dzisiaj :)  no więc to już 3 rozdział :)
,miłego czytania
___________________________________________________________________________________

Kiedy ustalaliśmy plan naszej randki to Alan zobaczył jak do jego siostry podeszły najgorsze dziewczyny ze szkoły. Laski uważają że są najładniejsze i że jak mają hajs to wszystko mogą, lecz teraz ich piękność przy Oli
i to zero. Zauważyłem że one się do niej przystawiają i chyba jej groziły więc wraz  z Alanem postanowiliśmy pójść i obronić.
Podeszliśmy do nich i od razu Ola przytuliła się do mnie a jej brat zaczął opierniczać tamte idiotki. Jejku ona się do mnie przytuliła  to takie cudowne ona do mnie a nie do brata.
Przytuliłem ją do siebie mocniej jak bym nie chciał jej wypuścić , bo nie chciałem. Pragnołem aby ta chwila trwała wiecznie. Ale cóż dobre szybko się kończy. Czemu się kończy ? Bo Ola szybko zmieniła swoje zdanie i zaczęła przytulać Alana. Dobrze że to tylko jej brat
                                                             ****Ola****
Po skończonych lekcjach wyszłam przed szkołę i wtedy jakieś  dwie dziewczyny do mnie podeszły i zaczęły do mnie sapać że czemu podrywam ich Jeremiego czy coś . Przeraziłam się bo one mi groziły, że jeżeli nie odczepie się od niego to coś mi zrobią . Miały cos jeszcze mówić ale w sama porę zjawili się Jeremi i Alan . Odruchowo wpadłam w ramiona Jeremiego a Alan zaczął naskakiwać na te dziewczyny kiedy już sobie one poszły to przytuliłam mocno brata i podziękowałam mu. Wtedy zauważyłam że Jeremi się na nas dziwnie patrzy. Pewnie po prostu jest zły na te dziewczyny.
Po pewnym czasie postanowiłam pożegnać się z chłopakami, ponieważ chciałam iśc pod szkołę Kasi i jej wszystko opowiedzieć .
Ona chyba zauważyła że podoba mi się Jeremi ale no cóż ja pewnie to nie jego liga.
Kiedy już doszłam pod gimnazjum nr.2  to zauważyłam moją przyjaciółkę z chłopakiem Marcinem , byli tacy zakochani i szczęśliwi. Wpatrywałam się w zakochanych dobre 10 min kiedy to jej chłopak pokazał Kasi że przyszłam. Ona od razu do mnie podbiegła i przywitała się .
Gdy już opowiedziałam całą historię  przyjaciółce to ona nie mogła uwierzyć w to co spotkało mnie pierwszego dnia w szkole.
Ja i Kasia po naszej rozmowie pod jej szkołą postanowiłyśmy pójść do Złotych Tarasów na zakupy. Kiedy weszłyśmy do galerii to od razu w oczy rzucił mi się bardzo nie fajny widok . Jeremi i jakaś dziewczyna siedzieli przy stoliku i pili herbatę . Kasia postanowiła podejść do nich i oczywiście mnie pociągnęła za sobą . Kiedy już staliśmy przed nimi to chłopak się speszył i od razu wstał i przedstawił mi Julkę niby jego przyjaciółkę. Chociaż ja byłam zazdrosna i myślałam ze to jego dziewczyna i miałam wyrzuty że mi nie powiedział o niej.
Julia zaproponowała abyśmy wraz z Kasią przysiadły się do nich lecz ja przeprosiłam mówiąc iż przyszłyśmy na szybkie  zakupy  i nie mamy za dużo czasu.
po 2 godzinach wróciłam do domu obładowana torbami z różnych sklepów, Tacie i macosze rzuciłam tylko Hej i pobiegłam to siebie. Nie zauważając ze mamy gości a nimi są rodzice Jeremiego wraz z nim i jego rodzeństwem.
W pokoju zaczęłam płakać gdy przypomniałam sobie sytuacje z nim i "julcia"
Przecież ja z tą dziewczyną szans nie mam : Ona jest taka piękna te oczy  piękne brązowe włosy  cudowny charakter   jest pogodna miła a ja brzydka dziewczyna na która nikt nie leci , która jest zamknięta w sobie po prostu ona to ideał a ja to przeciwieństwo ideału.... ehh. po kilku minutach płakania do mojego pokoju wszedł Alan który gdy zobaczył ze mam opuchnięte oczy od płaczu z których dalej leja się łzy , od razu mnie przytulił
Brat nie pytał się nawet co mi jest tylko po prostu pozwolił mi się wypłakać. Po 10 min powiedział mi kto jest ma dole w salonie to od razu postanowiłam się ogarnąć i zejść do towarzystwa mojej rodziny (chyba tak to można nazwać ) schodząc po schodach usłyszałam że ktoś gra na gitarze moją ulubiona piosenkę Ed'a Sheeran'a Sing  schodząc coraz niżej dostrzegłam że na gitarze gra jakiś młody chłopak strasznie podobny do Jeremiego (pewnie to jego brat) a śpiewam on , (jejku on ma taki cudowny głos) ani chwili się nie wahałam i zaczęłam z nim śpiewać z początku wszyscy się na mnie dziwnie patrzyli a zwłaszcza tata który nigdy nie słyszał jak śpiewam . A Jeremi ? On był chyba zachwycony że z nim zaśpiewałam.
_____________________________________________________________________________
Taki trochę krótki ale chciałam go dla was opublikować jeszcze dzisiaj
:) Mam nadzieje że się podoba :)

Nowe życie, Nowi ludzie, Nowa miłość ? rozdział 2

NO to siema  dzisiaj nowy rozdział wcześniejszy był krótki ;c za co przepraszam
nie będę przedłużać więc miłego czytania ♥ kochani :**
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Całą drogę czułam na sobie wzrok Jeremiego i widziałam jak mój braciszek patrzał się na Kasie,
chyba się zakochał, jednak Kasia jest już zajęta  i Alanek nie ma szans u mojej przyjaciółki no ale jak to się mówi "NIGDY NIE MÓW NIGDY". Więc jeszcze nie wiadomo, bo widać że Alan wpadł w gusta Kasi . 
Po 10 min doszliśmy do lodziarni ja zamówiłam lody truskawkowe, Kasia i Alan wybrali sobie smak waniliowy a Jeremi czekoladowy.  Kiedy skończyliśmy jeść lody to rozeszliśmy się w swoje strony .Chciałam aby Kasia i Jeremi poszli z nami ale do domu bo niby mieli dużo nauki.Do domu wróciliśmy z Alanem po 20 i od razu zaczęłam się rozpakowywać, a potem położyłam się spać. Z samego rana zostałam obudzona przez mamę Alana, bo dzisiaj mam swój pierwszy dzień szkoły i nie mogę się spóźnić. Ubrałam się w czarną bokserkę, krótkie czerwone spodenki i białe Vansy, a włosy związałam w luźnego koka. Przed wyjściem do szkoły zjadłam śniadanie i wyszłam przed dom gdzie już czekał na mnie tata z Alanem w samochodzie. W aucie dowiedziałam się że będę chodziła do klasy z Jeremim(bardzo się ucieszyłam ale nie dałam po sobie tego poznać, bo jeszcze by sobie coś pomyśleli). Tata wysadził mnie pod szkołą. Wchodząc do środka zauważyłam Jeremiego i wraz z Alanem poszliśmy się przywitać, kiedy mnie zobaczył to  się szeroko uśmiechnął gdy dowiedział się że będziemy razem w klasie to już w ogóle był szczęśliwy. Ze względu że nie wiem gdzie są jakie sale to poprosiłam Jeremiego aby mnie zaprowadził. Chłopak mi nie odpowiedział tylko od razu pociągnął mnie za rękę i szliśmy w stronę klasy. Pierwsza mieliśmy Matematykę, wchodząc do klasy z Jeremim słyszeliśmy szepty klasy (chyba dziewczyny były zazdrosne o mnie )  . Nauczycielka przedstawiła mnie klasie , i kazała usiąść mi z jakimś chłopakiem który dziwnie się na mnie patrzał. Usiadłam niepewnie lecz tez  z uśmiechem na twarzy.
               ***** Jeremi****
 Jejku Ja chyba zakochałem  się w niej , wiem że to siostra mojego przyjaciela, ale ona jest inna po prostu naturalna i zawsze jest sobą. Gdy weszliśmy do klasy to wszystkiego dziewczyny były zazdrosne a chłopaki szlaku dostawali że taka piękna dziewczyna weszła ze mną do klasy. Kiedy pani od matematyki kazała usiąść  Oli z Kubą strasznie się zdenerwowałem bo on lubi takie dziewczyny i one często na takich lecą. Lekcje minęły mi szybko, a klasa polubiła Olę a Ola klasę. Denerwowałem się bo Kuba i jego "ziomeczki" przystawiali się do niej . Tak byłem zazdrosny . Już po wyjściu ze szkoły podszedł do mnie Alan i rozmawialiśmy o tym aby zabrać Ole i jej koleżankę Kasie na randkę. Od razu się zgodziłem bo  w ten sposób spędzę z tą cudowną dziewczyną trochę czasu, poznamy się lepiej, zaprzyjaźnimy. Kiedy ustalaliśmy plan naszej randki to Alan zobaczył jak do jego siostry podeszły najgorsze dziewczyny ze szkoły. Laski uważają że są najładniejsze i że jak mają hajs to wszystko mogą, lecz teraz ich piękność przy Oli
i to zero. Zauważyłem że one się do niej przystawiają i chyba jej groziły więc wraz  z Alanem postanowiliśmy pójść i obronić.
_________________________________________________________________________
No to nowy rozdział :) Jutro postaram się dodać 3 :) Mam nadzieje ze to Jakieś JEREMINATORS CZYTAJĄ <3 Pozdrawiam i miłego sobotniego wieczorku :*