hahah przepraszam ale szybko napisałam następny rozdział który miał być w niedziele ale jest jeszcze dzisiaj :) no więc to już 3 rozdział :)
,miłego czytania
___________________________________________________________________________________
Kiedy ustalaliśmy plan naszej randki to Alan zobaczył jak do jego siostry podeszły najgorsze dziewczyny ze szkoły. Laski uważają że są najładniejsze i że jak mają hajs to wszystko mogą, lecz teraz ich piękność przy Oli
i to zero. Zauważyłem że one się do niej przystawiają i chyba jej groziły więc wraz z Alanem postanowiliśmy pójść i obronić.
Podeszliśmy do nich i od razu Ola przytuliła się do mnie a jej brat zaczął opierniczać tamte idiotki. Jejku ona się do mnie przytuliła to takie cudowne ona do mnie a nie do brata.
Przytuliłem ją do siebie mocniej jak bym nie chciał jej wypuścić , bo nie chciałem. Pragnołem aby ta chwila trwała wiecznie. Ale cóż dobre szybko się kończy. Czemu się kończy ? Bo Ola szybko zmieniła swoje zdanie i zaczęła przytulać Alana. Dobrze że to tylko jej brat
****Ola****
Po skończonych lekcjach wyszłam przed szkołę i wtedy jakieś dwie dziewczyny do mnie podeszły i zaczęły do mnie sapać że czemu podrywam ich Jeremiego czy coś . Przeraziłam się bo one mi groziły, że jeżeli nie odczepie się od niego to coś mi zrobią . Miały cos jeszcze mówić ale w sama porę zjawili się Jeremi i Alan . Odruchowo wpadłam w ramiona Jeremiego a Alan zaczął naskakiwać na te dziewczyny kiedy już sobie one poszły to przytuliłam mocno brata i podziękowałam mu. Wtedy zauważyłam że Jeremi się na nas dziwnie patrzy. Pewnie po prostu jest zły na te dziewczyny.
Po pewnym czasie postanowiłam pożegnać się z chłopakami, ponieważ chciałam iśc pod szkołę Kasi i jej wszystko opowiedzieć .
Ona chyba zauważyła że podoba mi się Jeremi ale no cóż ja pewnie to nie jego liga.
Kiedy już doszłam pod gimnazjum nr.2 to zauważyłam moją przyjaciółkę z chłopakiem Marcinem , byli tacy zakochani i szczęśliwi. Wpatrywałam się w zakochanych dobre 10 min kiedy to jej chłopak pokazał Kasi że przyszłam. Ona od razu do mnie podbiegła i przywitała się .
Gdy już opowiedziałam całą historię przyjaciółce to ona nie mogła uwierzyć w to co spotkało mnie pierwszego dnia w szkole.
Ja i Kasia po naszej rozmowie pod jej szkołą postanowiłyśmy pójść do Złotych Tarasów na zakupy. Kiedy weszłyśmy do galerii to od razu w oczy rzucił mi się bardzo nie fajny widok . Jeremi i jakaś dziewczyna siedzieli przy stoliku i pili herbatę . Kasia postanowiła podejść do nich i oczywiście mnie pociągnęła za sobą . Kiedy już staliśmy przed nimi to chłopak się speszył i od razu wstał i przedstawił mi Julkę niby jego przyjaciółkę. Chociaż ja byłam zazdrosna i myślałam ze to jego dziewczyna i miałam wyrzuty że mi nie powiedział o niej.
Julia zaproponowała abyśmy wraz z Kasią przysiadły się do nich lecz ja przeprosiłam mówiąc iż przyszłyśmy na szybkie zakupy i nie mamy za dużo czasu.
po 2 godzinach wróciłam do domu obładowana torbami z różnych sklepów, Tacie i macosze rzuciłam tylko Hej i pobiegłam to siebie. Nie zauważając ze mamy gości a nimi są rodzice Jeremiego wraz z nim i jego rodzeństwem.
W pokoju zaczęłam płakać gdy przypomniałam sobie sytuacje z nim i "julcia"
Przecież ja z tą dziewczyną szans nie mam : Ona jest taka piękna te oczy piękne brązowe włosy cudowny charakter jest pogodna miła a ja brzydka dziewczyna na która nikt nie leci , która jest zamknięta w sobie po prostu ona to ideał a ja to przeciwieństwo ideału.... ehh. po kilku minutach płakania do mojego pokoju wszedł Alan który gdy zobaczył ze mam opuchnięte oczy od płaczu z których dalej leja się łzy , od razu mnie przytulił
Brat nie pytał się nawet co mi jest tylko po prostu pozwolił mi się wypłakać. Po 10 min powiedział mi kto jest ma dole w salonie to od razu postanowiłam się ogarnąć i zejść do towarzystwa mojej rodziny (chyba tak to można nazwać ) schodząc po schodach usłyszałam że ktoś gra na gitarze moją ulubiona piosenkę Ed'a Sheeran'a Sing schodząc coraz niżej dostrzegłam że na gitarze gra jakiś młody chłopak strasznie podobny do Jeremiego (pewnie to jego brat) a śpiewam on , (jejku on ma taki cudowny głos) ani chwili się nie wahałam i zaczęłam z nim śpiewać z początku wszyscy się na mnie dziwnie patrzyli a zwłaszcza tata który nigdy nie słyszał jak śpiewam . A Jeremi ? On był chyba zachwycony że z nim zaśpiewałam.
_____________________________________________________________________________
Taki trochę krótki ale chciałam go dla was opublikować jeszcze dzisiaj
:) Mam nadzieje że się podoba :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz